Posty

Polecany post.

Witajcie.

     Moi drodzy, minęło piękne 6 lat od kiedy ostatni raz zajrzałam na blogspota, obecnego bloggera. 6 długich i na prawdę wyjątkowo intensywnych lat, przez które zdążyłam dorosnąć i z nastolatki zmienić się w dojrzałą 24letnią kobietę. Kobietę która nie raz w życiu zawiodła się na ludziach i nie raz w życiu została przez tych ludzi skrzywdzona. Nie mniej jak feniks z popiołów, trzeba wstać, otrzepać się z ziemi i iść przed siebie.      W planach mam publikowanie tu różnych historii i opowiadań. Oczywiście wszystkie z nich będą oznaczone odpowiednią etykietą. Pewne jest, że nie będę trzymała się jednej serii, jak również będę pisała rzeczy autorskie, do których z góry zastrzegam sobie wszelkie prawa. Wykluczam wszelkie posty inne niż opowiadania. Nie jest to blog od tego.      Jeśli ktoś jest chętny, zapraszam do czytania i chłonięcia tworzonych przeze mnie treści, które być może w przyszłości zostaną wydane w wersji "papierowej".

Rozdział 1

Poranki wydawały się dłuższe niż by chciała. Zawsze po wstaniu czekała na nią kąpiel, ubrania, makijaż, śniadanie i przygotowanie do pierwszych lekcji. Cała ta farsa dłużyła się niesamowicie. Nic więc dziwnego, że zdarzało jej się przysnąć w wannie, czy kompletnie odciąć, gdy była ubierana i malowana. Przy śniadaniu natomiast zawsze, niezależnie od humoru musiała mieć czysty umysł. Ojciec i matka wymagali bowiem od niej udziału w ich dyskusjach dotyczących głównie polityki i ekonomii. Niestety, ona nie była zwolenniczką ani jednego, ani drugiego, więc rodzina już dawno postawiła kreskę na rozpieszczonej księżniczce, której jedynym życiowym celem było zostanie żoną któregoś z książąt w sąsiednich krajach, aby wzmocnić więzi między państwami. Ten dzień nie miał być inny. Gdy tylko do jej oczu dotarły promienie słońca, nie mogła powstrzymać jęku niezadowolenia. Przekręciła się na drugi bok, błagając niemo o litość jedynie sobie znanych bogów. Nic jednak z tego, kołdra została z niej z...